sklep rowerowy wroclaw
 
kross rowery marki kross 650B
 
310x80
 
baner310x60  
  • Takie targi - co poradzisz…
  • Klejnot Koronny Vee Tire w nowym standardzie!
  • Mocny chwyt
  • Prawie jak tłusta motorynka - Moto Parilla Carbon
  • Rowerem na narty
Takie targi - co poradzisz…

Takie targi - co poradzisz…

Targi Rowerowe KIELCE BIKE-EXPO to wydarzenie, którego po prostu nie można pominąć. Jest to obowiązkowa pozycja w kalendarzu każdego fana rowerowych nowości. Jak wypadły poważne, tłuste propozycje? Bardzo słabo!

Klejnot Koronny Vee Tire w nowym standardzie!

Klejnot Koronny Vee Tire w nowym standardzie!

Cały ten tytułowy ambaras zapoczątkował właściwie TREK, kiedy onegdaj wypuścił na światło dzienne nowe, grube Farley'e toczące się na tłustych papuciach w niespotykanym do tej pory rozmiarze 27.5. W sezonie 2018 to już jednak żadna nowość...

Mocny chwyt

Mocny chwyt

Oryginalne chwyty w moim tłuściochu okazały się być bardzo kiepskie i notorycznie zjeżdżały. Chyba nie muszę mówić jak to jest irytujące, zwłaszcza podczas zawodów, do tego czterodniowych. Tym bardziej ucieszyłem się, kiedy dostałem do testu markowy produkt, jakim niewątpliwie są gripy WTB. W dodatku z oryginalnym patentem nazwanym PadLoc. Co jest w nich niezwykłego?

Prawie jak tłusta motorynka - Moto Parilla Carbon

Prawie jak tłusta motorynka - Moto Parilla Carbon

Fantazja czasami przekracza wszelkie granice, można spędzić godziny na dyskusjach co ma sens a co nie i co jest brzydkie, a co wręcz obrzydliwie ładne. W ten trend wpisuje się...chmm no właśnie....co?

Rowerem na narty

Rowerem na narty

Rower w styczniu? Narty w lipcu? Czemu nie! Dziś wszystko jest możliwe. Ale może by tak połączyć obie pasje i pojechać rowerem na narty? Lipiec nadaję się do tego idealnie!

Previous
Next

Elektryzujący tłuścioch - Rossignol 7G Fat-Bike

Rossi 3

Kolejna topowa narciarska firma wchodzi do "tłustej branży". Ale w przeciwieństwie do konkurencji, "Rosołek" postawił na elektryka i to z napędem na 2 koła! Już na wstępie przeczytamy, że jego przeznaczenie to śliskie i miękkie nawierzchnie, jak śnieg, błoto i piasek. Rossignol to absolutna czołówka światowa w narciarskim świecie, ale czy to pomoże zdobyć serca rowerzystów? A może wcale nie o nich tu tylko chodzi? 

Rossignol to ceniona marka, więc na pewno jej tłuścioch nie będzie tandetą. Świadczy o tym choćby cena, wynosząca 3,799 Euro! Co zatem otrzymujemy? Na pewno najładniejszego elektryka, jakiego widziałem. Baterie pięknie wkomponowano w ramę i do tego stopnia zakamuflowano, że można by się nie zorientować o jej obecności. Jeśli już, to piasty w kołach zdradzają obecność silniczków. Tak! Silniczków, liczba mnoga! Mamy tu napęd na oba koła, co jak najbardziej ma sens w trudnym terenie. Łączna ich moc to 600W, z czego 250 przypada na przód, a 350 na tył. Do tego mamy 4 tryby działania, którymi sterujemy z kierownicy. Wybieramy między: tryb 2WD, napęd na przednie koło, napęd na tylne koło i tryb ECO. Jak widać, zupełnie inaczej rozwiązano tu kwestię wspomagania niż u innych producentów. Zamiast jednego silniczka napędzającego korbę, mamy dwa w piastach. Wspomnę jeszcze o ciekłokrystalicznym wyświetlaczu na kierownicy, który podaje nam pełną informację i pomaga w zarządzaniu energią.

Rossi 100

Wspomaganie działa nawet do 85 km, w zależności od wybranego trybu. Pojemność baterii to 460 Wh, które można naładować do 80% w półtorej godziny. Zadbano oczywiście o dobrej jakości komponenty. Napęd stanowi mariaż grup XT i Deore, w kombinacji 2x10 mocno rozpoznawalnego japońskiego producenta. Niestety brak informacji o przełożeniach. Co jeszcze wiemy o Facie Rossiego? Wyposażono go w łapcie Kenda 26x4, oraz hamulce hydrauliczne tarczowe, przód 180 mm, tył 160 mm. Ramę wykonano z Aluminium, podobnie jak resztę elementów roweru.

Rossi 2

Jak to się stało, że Francuzi wzięli się za rowery i do tego ze wspomaganiem elektrycznym? Rossignol nie posiada żadnego doświadczenia w branży jednośladów, a tym bardziej tłuściochów, ale w 2016 roku wykupił rowerową markę Felt. Dzięki temu powstały 3 elektryczne rowery, w tym jeden na tłustym kole. W tym roku, trio francuskiego producenta debiutuję, ale firma zamierza przede wszystkim zbadać rynek. Tak przynajmniej twierdzą jej przedstawiciele.

Rossi 1

Czy taki tłuścioch ma szansę na sukces? Cena niska nie jest, ale za to sprzęt wyjątkowy. Choćby ze względu na niespotykany napęd. Do tego zdecydowanie piękniejszy od wszystkich znanych mi "elektryków". Niewątpliwie warto by było go przetestować, najlepiej w Alpach! O tak, to byłoby coś! Tylko czy ten intrygujący bike, o nieco rubensowskich kształtach, w ogóle trafi na nasz rynek? Czy będą na niego chętni? Obawiam się, że co najwyżej jednostki, jeśli w ogóle przedstawiciel Rossignola zdecyduje się wprowadzić swojego Fata do oferty w Polsce. 

Rossi 4

 

                                                        Maciej Paterak