"Knights of the Fatback Republic"

fatback knight composite carbon fat bike wheelset"Ale tu ruch, trochę jak na słowiańskim targu. Słowianie mają takie targi na stadionach. Wszystko tam można znaleźć. Dosłownie wszystko. Niesamowite. Znajomy był na placówce, to opowiadał"...cytując klasyka

No ruch przed nowym rokiem taki, że głowę urywa. Nie dalej kaj w piździerniku, pisałem o lekkich jak piórko amelinowych obręczach Wielka Su produkowanych przez Fatback Bikes zza Wielką Sadzawką. Już wtedy przębąkiwano o rozszerzeniu oferty o nowe, karbonowe rafki. No się stało, się.

Fatback dogadał się ze znaną manufakturą Knight Composites, znajdującą się po drugiej stronie ulicy a specjalizującą się w produkcji karbonowych komponentów rowerowych - kół przede wszystkim. W efekcie tego mariażu powstała nowa tłusta obręcz, którą Fatback oferuje jako gotowy wheelset - Fatback Alaska - w komplecie z piastami DT Swiss Big Ride lub też robionymi pod własną marką. Do budowy użyto szprych Sapim D-light (zestaw DT) lub Sapim Race (zestaw Fatback) oraz klasycznych mosiężnych nypli. Lżejszy, "szwajcarski" komplet waży 1890g, zaś czysto amerykański jest cięższy - 2190, co i tak jest zacnym wynikiem.

Fatback Knight Composites carbon fat bike wheelset Alaska SL DT swiss fatbike 6

Zgodnie z pomysłem włodarzy z Fatback, węglowa rafka ma relatywnie prostą konstrukcję i profil. Waży 520g oraz mierzy 81mm zewnętrznie, co naturalnie nie czyni jej w żaden sposób rekordziską na rynku. Jednak, opierając się na reklamie słownej, rafki produkcji Knight Composites mają znieść naprawdę duże przeciążenia i pomysły przyszłych użytkowników. Sukces opiera się na bardzo dopracowanym procesie produkcyjnym i najwyższej jakości węglowej dzianinie, do której dostęp ma zespół Knight Composites. Naturalnie obręcz jest gotowa na zamleczenie.

Fatback Knight Composites carbon fat bike wheelset Alaska SL DT swiss fatbike 5

Szkoda tylko, że opisywany komplet ponownie będzie kosztował więcej niż ustawa przewiduje - taniej będzie zamówić azjatyckie obręcze Nextie z polskiej dystrybucji, dlatego karbonowe toczydełka Fatback traktujemy zdecydowanie jako tłustą ciekawostkę niż obiekt pożądania przez polskich fato-maniaków. Chociaż....z drugiej strony....nigdy nie wiadomo, co przyniesie Święty Mikołaj w ramach wyprzedaży "nietrafionych prezentów".

Michał Śmieszek

Foto and Info: Fatback.com