Wizjonerzy z Waterloo, czyli Trek 2016

Trek Farley 9 8 2016

Sea Otter Classic to coroczne święto, na którym największe tuzy prezentują najnowsze pomysły. To przygrywka przed Eurobike, ale to właśnie tu można dowiedzieć się już co w trawie będziesz piszczeć. Tym razem głośno zapiszczał Trek

 

Amerykańska, kultowa marka, nie osiadła na laurach i konsekwentnie rozszerza ofertę rowerów na tłustych kołach. W USA i Kanadzie fat-bajki bardzo dobrze się sprzedają, a Europa dopiero zachłystuje się radością jaką generują potężne papucie. Nie należy się zatem dziwić, że Trek stara się dobrze wykorzystać nadchodzącą "Fat-o-manię".

 

Sęk w tym, że wizjonerzy z Waterloo idą o krok dalej. O ile można było spodziewać się zaktualizowanych jednośladów wykorzystujących szerzej rozstawione piasty w standardzie "boost" i tym samym korzystające z dodatkowej przestrzeni na szerokie papucie, to jednakowoż z pozytywnym zaskoczeniem można przyjąć pojawienie się całkowicie nowej rowerów z kategorii "plus"/mid-fat oraz jeszcze więcej pełnotłustych modeli na oponach różnej szerokości.

Projektanci z Wisconsin bardzo szybko dostrzegli, że rower określany mianem "Fat-bike" i "Mid-Fat" również podlega prawom ewolucji. I to na wielu płaszczyznach. Po pierwsze "tyjące ogumienie". Jeszcze do niedawna standardem były opony o szerokości 3.7" - 4.0". Dziś szerokość opon przekroczyła 5 cali oraz pojawiły specjalistyczne maszyny na tłustym kole 27.5"! Po drugie rosnąca specjalizacja tłuściochów - od "zwykłych" rowerów ekspedycyjnych po lekkie ścigacze i czołgi enduro. No i po trzecie...ulubione przeze mnie "tłentynajnery na plusie" i od pewnego czasu 27+. Tu także zaznacza się co raz mocniej specjalizacja.

Dochodzimy w końcu do sedna po tym przydługim wstępie, gdyż Trek oficjalnie zamierza nam sprzedać powiększone wersje kultowego modelu Stache oraz dzieli na dwie grupy tłustą perełkę - Farley'a.

Prawdopodobnie największy banan na buziaku pojawia się w przypadku "Staszka" reprezentującego w sezonie 2015/16 koła 29 cali w standardzie "boost". Trek twierdzi, że zastosowanie nowego rozstawu osi 15x110 oraz 12x148 pozwoliło uzyskać 30% większą sztywność oraz znacznie szersze opony i to przy zachowaniu super krótkiego ogona. Dodatkową zaletą jest możliwość użycia większej, pojedynczej koronki mechanizmu korbowego. Suma summarum Trek Stache to od dziś ideał sztywno-ogonowego ścieżkowca.

Trek Stache 2016

Żeby było jeszcze ciekawiej, pomysł z "inteligentnym nadmuchaniem" tego 29era pojawił się już w 2012 wraz z rozpoczęciem programu "Project Weird", którego jednym z celów było znalezienie absolutnie najkrótszych rur łańcuchowych dla 29era przy jednoczesnym utrzymaniu prześwitu dla opony 2.5". Pierwsze prototypy dysponowały ogonem o długości zaledwie 398mm!!.

Rok później Trek zdecydował o implementacji balonów 29+. To spowodowało konieczność przeprojektowania paru elementów geometrii jak choćby zwiększenie wysokości suportu kompensujące naturalny ugięcie wstępne pół-tłustych opon. W ostatniej fazie powstała maszyna o ciut dłuższym ogonie i powiększonych rurowaniu - w skrócie: 405-420mm i gotowość na papucie 29+. Tak powstał Nowy Trek Stache - rasowy ścieżkowiec, nie będący jedynie rozciągniętym i napompowanym 29erem, lecz od podstaw przygotowanym jednośladem, który zdaniem producentów zachowuje się na szlaku jak fretka w okresie rui...tyle, że ma grubaśne, trzycalowe łapki.

 

Sukces inżynierów Treka tkwi w dwóch elementach: nowych przestawnych hakach tylnego koła - "Strangle Hold" oraz przeniesieniu wyżej rur łańuchowych. Regulacja pozwala na stosowanie aż trzech obowiązujących rozmiarów koła: 29+, 29 oraz 27.5, a także umożliwia montaż napędów single speed. Zauważyliście brak 26"? 26er not dead?

Podniesiony tzw. "mid-stay" usztywnił nie tylko cały ogon, lecz także umożliwia montaż pojedynczej koronki 38T oraz paska zębatego. Dopełnieniem pełni szczęścia jest najnowsze dziecko Manitou - Magnum Comp/Pro, o którym niedawno pisał Nabiał.

Pół-tłusty "Staszek" będzie oferowany wyłącznie jako kompletny rower obuty w 3 calowe kapcie. Trekowscy spece twierdzą, iż właśnie ten, powiększony rozmiar najlepiej sprawdzi się w tym modelu. 27.5 też daje radę, ale zmiany w prowadzeniu będą wyczuwalne, niekoniecznie na korzyść jadącego. Obrazuje to poniższa tabelka:

Stache-geo Stache 2016 będzie uzbrojony domyślnie w koła Sun Ringle Mulefut 50SL na piastach DT Swiss 350, zaś w opcjonalnie w nowe toczydełka Bontrager Line Plus. Nowe rafki Bontragera mają "wypośrodkowaną" szerokość 39mm wewnętrznie i 44mm zewnętrznie i są tubeless ready (TLR). Tylna piasta Bontragera wyposażona jest firmowe sprzęgło Rapid Drive. Waga kompletu to zaledwie 2036g - w końcu to ścieżkowiec a nie rajdowiec. Ponoć 30% sztywniejsze od konkurencji w standardzie "boost". Jak łatwo się domyślić - koła będą obute w firmowe opony Bontrager Chupacabra 29x3.0.

"Staszek" reprezentowany jest przez trzy modele - droższą "dziewiątkę", skromniejszą "siódemkę" i "budżetową piątkę". Modele będą różnić się między sobą między innymi napędem Sram X1/Sram GX oraz amortyzatorami Magnum Pro/Comp (jedynie piątka wykorzystywać będzie naturalną sprężystość sztywnego widelca)

 

Trek Stache 7 2016 Trek Stache 5 2016

 

A prawdziwie tłuściochy? Tu także "będzie się działo, będzie zabawa..." Jak napisałem wyżej, fat-bajki podlegają takiej samej "specjalizacji" jak tradycyjne konstrukcje. Dlatego Farley dzieli się na modele mniej i bardziej radykalne, tak aby dostarczyć użytkownikom jak najwięcej radości w zależności od terenu, po którym się poruszają.

W nadchodzącym sezonie 2016, Farley otrzyma nową karbonową ramę, rozstaw osi 197x12, karbonowe kółka i co najważniejsze w dwóch wielkościach!!! do wyboru 26x4.7 lub 27.5x4"!!! Tak, tak...dobrze słyszycie....do gry wchodzi nowy gracz - tłuściochy 650B

Trek Farley Frameset

Trek zamierza tym samym uszczęśliwić naprawdę wszystkich rowerzystów, uzasadniając nowy rozmiar właśnie zróżnicowaniem terenu po jakim poruszają się fat-bajki oraz stylem jazdy jaki uprawiają ludzie. 650B w rozmiarze "fat" to mniej więcej odpowiednik 26x5", jednak oferuje całkowicie odmienną charakterystykę jazdy. Zdaniem wizjonerów z Wisconsin, tradycyjne do tej pory 26x5, to idealna propozycja do eksploracji trudnych terenów, lub poruszania się po wydmach i głębszym śniegu.

Na drugim końcu mamy nowy 27.5x4", które są znacznie szybsze i bardziej komfortowe niż mniejszy odpowiednik 26x4", oraz nie odbijają się tak jak 26x5". Zdaniem Treka, przeznaczeniem tłustych średniaków jest szeroko pojęty "tłusty Trail". Na dzień dzisiejszy dostawcą odpowiednich obręczy jest Sun Ringle (80mm). Podobnie z oponami - tu gotowość do współpracy zagwarantowały znane marki: Bontrager, Kenda i Maxxis.

Bontrager wypuszcza nowy papuć "Barbegazi" oraz "Hodag" w rozmiarze 27x3.8.

Koła  w średnim rozmiarze pojawią się w karbonowej linii Farley. W przypadku aluminiowej odnogi, ten zaszczyt przypadnie jedynie topowemu Farley 9, gdyż "piątka" i "siódemka" potoczą się na wyżej wymienionych Bontragerach 26x4.7

Trek Farley 9 6 2016

Wracając do nowych ram. Tu także zastosowano opatentowane haki  tylnego koła "Strangle Hold", które umożliwiają zmianę rozstawu osi oraz łatwą konwersję na "single speed".

Farleye będą dostępne jako gotowce lub "frame sety". Trek dopracował technologię OCLV do perfekcji dzięki czemu, tłuste szkielety mogą pochwalić się wagą 1300g (17.5").

Trek Farley 7 2016

Farley 5 ma na wyposażeniu także nowy aluminiowy widelec, o 250g lżejszy od poprzednika. Farley 7 również może cieszyć się z odchudzonego - 600 gramowego, karbonowego sztućca z alu sterówką. Jedynie najwyższy Farley 9 otrzyma amortyzator RS Bluto.

Za to flagowy Farley 9.8 otrzymał model z węglową rurą, co urwało kolejne 50g. Warto powiedzieć, że kompletne tłuściochy Treka należą do najlżejszych w swojej klasie - model 9.8 to około 10,5 kilograma. Topową linię uzupełnia jeszcze skromniejszy Farley 9.6. Ten także pojawi się na półkach jako goła rama lub w pełni uzbrojona maszyna.

 Trek Farley 9 8 2016

Trek Farley 9 6 2016 Trek Farley 9 2016