WHEELER 2015/2016 na tłusto, ale....

Wheeler Phoenix 2 No kto by pomyślał! Albo inaczej...dlaczego dopiero teraz? Ale o co kaman? No właśnie - jak nie wiadomo o co chodzi, to musi być to Fat Bike - tym razem marki starej jak świat - Wheeler!

 

Wheeler, to firma, która szczyt popularności ma raczej nieco za sobą, ale mimo to nadal silnie oddziałuje na wyobraźnię i ma swój stały wkład w rozwój jednośladów na rynku rowerowym. Zaglądając do katalogu trudno oprzeć się wrażeniu, że moja, pierwsza krytyczna uwaga dotyczy chyba tylko naszej części Europy, gdzie Wheeler jakoś tak zanikł pośród innych mniej lub bardziej znanych producentów.

Żeby jednak nie ględzić za bardzo, przejdę do sedna...W katalogu 2015/2016 dostrzegłem "wheelerowe" fatbajki! I nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie drobny fakt napisany jeszcze drobniejszym druczkiem: "nie dotyczy regionu EMEA". WTF?

No właśnie, mili Państwo. Tłuściochy w liczbie 3 rasowych sztuk można obejrzeć na azjatyckiej stronie świata (producenta). Próbowałem się dowiedzieć, co też skłoniło tak znaną firmę do porzucenia Europy na rzecz Azji. Wydaje się, że fatbajkom powinno być równie blisko tutaj jak tam.

W końcu błoto mamy piękne, o każdej porze roku, piasek na plażach też jest niczego sobie...Ze śniegiem to faktycznie różnie bywa, nie tylko w Polsce, ale generalnie poczułem się mocno dyskryminowany, zwłaszcza iż propozycja "Wheeler - The power of Movement" jest naprawdę godna uwagi. Żeby było jeszcze ciekawiej - to nie jest nowa sytuacja, bowiem w ubiegłym sezonie zarząd Wheeler podjął dokładnie taką samą decyzję, choć dotyczyła wtedy tylko jednego tłustego rodzynka.

W sezonie 2016 Wheeler rozwija tłuste skrzydła. Zamiast jedynego stalowego tłuściocha mamy 3 maszyny reprezentujące trzy stopnie zaawansowania/wtajemniczenia

Lecimy od dołu (dla odmiany). Najniżej sklasyfikowany jest model Wheeler SAVANA 120

Wheeler Savana 

Nie oznacza to jednak chińskiej taniochy, gdyż Savana 120 zbudowano na bazie ramy ze stali Cr-Mo 4130, zaś rury głównego trójkąta poddano podwójnemu cieniowaniu. Stalowy szkielet ma atrakcyjny kształt a także całkiem znośną geometrię optymalizowaną pod sztywny widelec zamontowany z przodu.

Savana Geometry

Rozstaw osi z przodu wynosi 135mm zaś z tyłu 190mm. Mufa suportu BSA ma szerokość 100mm. Te wymiary sugerują, iż Savana jest bardziej rozwojową konstrukcją, niż świadczy osprzęt.

Nie ma tu też złudzeń, iż Savana sprawdzi się lepiej jako fat do długich i spokojnych ekspedycji niż sprzęt do sportowej jazdy. Wheeler na szczęście umie składać rowery i zna się na rzeczy. Być może dlatego Savana otrzymał dobrej klasy osprzęt, między innymi napęd 2x10 Shimano SLX/Deore/Deore XT, mechanizm korbowy Lasco, podstawowe hamulce hydrauliczne Shimano i pancerne koła z drążonymi, 80 milimetrowymi obręczami Jalco, lekkimi piastami Chosen i uniwersalnymi oponami Vee Tire Mission 26x4.0.

Pozostałe komponenty (sztyca, mostek, kierownica) zapewnia tajwański Kalloy. Tak zestrojony fat waży niestety sporo, bo aż 17.1kg. Mimo to może być atrakcyjną propozycją dla osób wielbiących tradycyjną stal i potrzebujących niezbyt drogiego acz mocnego roweru.

Dla tych z Nas, którzy preferują aluminium i ciut wyższy poziom adrenaliny, Wheeler przygotował model TAURUS 215.

 

Wheeler Taurus

 

Tu króluje aluminium 6061, z którego wykonano ramę oraz przedni, sztywny widelec. Dodatkowo główne rury poddano procesowi hydroformowania oraz cieniowania. Dzięki temu udało się zjechać z wagi oraz uzyskać atrakcyjny wygląd. Nie można nie wspomnieć o smaczkach, do których niewątpliwie należy zaliczyć stożkową główkę ramy, sztywną oś QR15mm w przednim widelcu, a także schowane częściowo okablowanie.

Geometria tego modelu plasuje go wśród maszyn o ścieżkowym charakterze. Długa górna pozwala wyciągnąć się na kierownicy i łatwo kontrolować rower w terenie. Pewnym zaskoczeniem jest wyjątkowo długi ogon - aż 498mm, co nie pomoże w szybkich i ciasnych skrętach, za to doda z pewnością stabilności na podjazdach (być może aż za bardzo).

Taurus Geometry

Taurus dostepny jest w czterech rozmiarach: 15", 17", 19" i 21".

Jak przystało na fata klasy średniej, wyposażono go w napęd Shimano SLX/XT, mocne hamulce Shimano Deore BR-M615 i lekkie korby SRAM X5 na zintegrowaną oś. Jest jednak jeden wyjątek - zupełne szaleństwo, jakim jest obecność manetek Rapid Fire Shimano XTR!

Koła złożono na aluminiowych obręczach Jalco (80mm), lekkich piastach na łożyskach maszynowych Chosen i oponach Vee Mission 26x4.0" 72TPI. Tak zestrojona maszyna waży nieco ponad 15kg.

 

Na samym szczycie stoi karbonowy ścigacz i śnieżny wszędołaz - Wheeler PHOENIX 312.

Wheeler Phoenix

W tym modelu podstawą jest rama z włókien węglowych T700/T800 wykonana w sprawdzonej technologi Monocoque, czyli z "jednego kawałka". Oczywistą oczywistością jest obecność nowoczesnych technologii i elementów konstrukcji, jak np. główka "tapered", sztywna oś tylnego koła 12x190mm. Wszystkie przewody włącznie z hamulcowymi, schowano wewnątrz węglowego szkieletu.

Mimo zastosowania lekkiej ramy i sztywnego, karbonowego widelca Phoenix 312 nie jest lekką wydmuszką, lecz pancernym jajkiem - 14.8kg.

Karbonowy tłuścioch ma wyraźne zacięcie w kierunku amatorskiego ścigania się lub wycieczek "z pazurem" - geometria podobna jest do tej z modelu wyżej, jednak skrócono wyraźnie ogon do 467mm, co w połączeniu z długą, górną rurą oraz dobrymi kątami główki da pożądaną efektywność podczas ostrzejszych manewrów. Byłoby nadużyciem stwierdzenie, iż karbonowy "Feniks" jest wzorem tłustego wyczynowca, ale powodu do wielkich narzekań brak.

Phoenix Geometry

Tutaj również Wheeler postawił na sprawdzone komponenty - mieszankę napędową Shimano SLX/XT/SRAM X7 2x10sp. Miłym akcentem są przyzwoitej klasy elementy kokpitu - między innymi siodełko Selle Italia na tytanowych prętach, lekka sztyca i kierownica sygnowane są logiem "Primaero"

Phoenix toczy się aluminiowych rafkach 80mm Jalco obutych w specjalistyczne opony Vee Tire Snow Shoe 26x4.0" - i zapewne tutaj leży główna przyczyna, bądź co bądź wysokiej wagi końcowej.

Ceny europejskie całej trójcy nie są niestety znane, bo...patrz początek artykułu :), ale w Australii Phoenix kosztuje 2199AU, TAURUS - 1299AU, zaś SAVANA - 999AU .

Tymczasem czekamy z informacją od producenta, czy jest jakakolwiek szansa na obecność tłustych Wheelerów w naszej części Starego Kontynentu.

Michał Śmieszek