Silverback 2017

Silverback scoop

Tłusta oferta Silverbacka w 2017 znów się poszerzy. Ponadto udało się poprawić kilka niedociągnięć z poprzednich sezonów. Będzie solidniej i do tego kolorowo.

Niemiecka manufaktura, która powstawała 2004 roku ma jasny cel. Nieustannie piąć się do góry, robić coraz lepsze rowery i utrzymywać bardzo atrakcyjne ceny. Bacznie obserwując poczynania producenta mogę śmiało stwierdzić, że to nie puste deklaracje.

Silverbac scoop 2

Nowa kolekcja wygląda atrakcyjnie. Hasła reklamowe krzykliwie informują nas, że każdy z tłustych Silverbacków otrzymał hydrauliczne hamulce tarczowe, obręcze no tubes (seryjnie już są oklejone specjalną taśmą, więc jedyne co musimy zrobić to wyrzucić dętki, wkręcić wentyl i zalać mlekiem), ale to już standard. Natomiast z nowości doczekaliśmy się w końcu sztywnej osi 12mm z tyłu. Brawo! Po zatwierdzeniu przez ISO1) i CEN2) ramy otrzymały także dożywotnią gwarancję. Nowością jest także bezpośrednie mocowanie zacisku tylnego hamulca – Post Mount. Ta dobra zmiana ominęła jedynie najniżej plasowanego Scoop’a Dilight.

Skoro już jesteśmy przy ramie to jeszcze kilka słów na ten temat. Potrójnie cieniowany szkielet został wykonany z aluminium 6061. Pod względem geometrii jest na bieżąco z najnowszymi trendami. Dość krótki ogon poprawia właściwości jezdne niemieckiej maszyny, szczególnie na wirażach, a górna rura pozwoli przyjąć sportową pozycję za jej sterami

Silverback scoop geometry

Fabryczne Bulldozery od Vee Tire w pokaźnym rozmiarze 4,7” (obecne w każdym z rowerów Scoop), prawdopodobnie zadowolą większość nabywców (bardziej dociekliwych odsyłamy do testu tego modelu na naszej stronie). Gdyby ktoś jednak zapragnął zmian, musi rozważnie dobierać opony te o szerokości powyżej 4,5”, gdyż wysoki profil ogumienia innych producentów, może po prostu uniemożliwić ich montaż w ramie.  Warto dodać iż każdy fat Silverbacka jest zoptymalizowany na obecność przedniej amortyzacji. Gdy więc przyjdzie czas na wymianę, nie trzeba będzie zastanawiać się nad ewentualnym, negatywnym wpływem wyższego amortyzatora na walory jezdne. Wszystkie ramy mają tą samą geometrię. Bardziej spostrzegawczy zwrócą uwagę na dużą ilość śrub w ramie, które ułatwią wszelkie obwieszanie roweru bike-packingowymi akcesoriami.

Zaczynam od modelu, który według mnie jest najciekawszy, najbardziej atrakcyjny cenowo, a do tego najlżejszy w całej tłustej ofercie (osobiście sam bym chętnie go przytulił).

SCOOP SINGLE

Scoop Single to rasowy sztywniak, który jako jedyny w całej stawce, posiada karbonowy widelec ze sztywną osią (15x150ml). Piasta ta daje możliwość szybkiego i bezproblemowego przejścia do amortyzowanych widełek. Osprzęt jest ambitny i chyba zwykły Kowalski nie wymieni go do końca życia. Napęd 1x11 składający się z korby Race Face Affect 30T, kasety SLX 11-42T i przerzutki XT. A do prób zatrzymania tego potwora wykorzystano hamulce Deore. Chyba dadzą radę….- pytanie retoryczne. Waga: 14.59kg. Pozbywając się dętek spokojnie zobaczymy 13 z przodu. Cena: 6 299zł.

Królem stojącym na szczycie hierarchi jest Scoop Single Deluxe.

SCOOP SINGLE DELUXE

Głównymi różnicami w stosunku do jego sztywnego odpowiednika jest obecność widelca Rock Shox Bluto i regulowanej sztycy, będącej wyrobem Silverbacka. Zmiana nie ominęła także Shimanowskiego napędu, który zastąpiono amerykańskim Sramem NX/GX. Waga: 15.61kg. Cena: 8 499zł.

Poniżej plasują się Scoop Double Deluxe i Double. Co je odróżnia? Na pierwszy rzut oka kolor, ale już kolejny dostarcza nowych informacji. W wersji Deluxe ostał się jeszcze napęd 11 rzędowy. Wagi obydwu modeli są bardzo zbliżone 15.85kg i 15.94kg. Cena: 7 999zł / 7 199zł. 

Scoop double deluxe

Scoop double

Kolejnym sztywniakiem jest Scoop Fatty, który charakteryzuje się nieco uboższym napędem 2x10 oraz aluminiowym widelcem pod piastę z osią 9mm QR- niestety. Model ten posiada dwie wersje kolorystyczne: zielony i turkusowy. Waży to wszystko nadal bardzo przyzwoicie 15.07kg, kosztuje 5 399zł, czyli niewiele mniej niż Scoop Single. Uważam, że w tym przypadku wybór jest oczywisty i  nawet nie ma co się zastanawiać tylko brać Singla.

Scoop fatty 1

Scoop fatty 2

Całą stawkę zamyka najbardziej ekonomiczny model Scoop Delight, za którego przyjdzie nam wyłożyć 3 999zł. Prawdopodobnie za tą kwotę nie znajdziemy na rynku fata z obręczami no tubes, oponami 4.7” i do tego wagą poniżej 15kg. Osprzęt jest podstawowy, ale akceptowalny.

Scoop delight 2

W ofercie znalazły się także dwa dziecięce faciki. Każdy młody fan dwóch kółek byłby wniebowzięty dostając taką maszynę. Dla niższych koła w rozmiarze 20”, dla tych bardziej wyrośniętych 24”. Gwarantowany szacunek na dzielni. Pamiętajcie, że fatbajki to jedyne rowery, za którymi oglądają się dziewczyny (w każdym wieku).  Wszystko pięknie, ale 2 999 zł i 3 599zł to dość sporo jak na rowerek, z którego prędzej czy później się wyrośnie.

Scoop half

 

SCOOP QUARTER Zakończmy też mocnym akcentem. Silverback Synergy Fat. Już sama nazwa brzmi poważanie. Rower jest wyjątkowy, gdyż mało który producent porywa się na zaprojektowanie fata z pełną amortyzacją. Rama w kolorze pomarańczowym z imitacją poprzyklejanych much prezentuje się ciekawie. No dobra, poniosło mnie z tymi muchami. Dzięki karbonowemu wykonaniu szkieletu, waga pokazuje 15.58kg. Jest to bardzo dobry wynik jak na fulla na balonowych kołach. Mam jednak wrażenie, że można było pokusić się także o karbonową sztycę, mostek i kierownicę. Cena:  14 899 zł.

SYNERGY FAT

Najpoważniejszą zaletą modelu Sygnery jest możliwość żonglowania rozmiarem kół i dopasowania go podle własnych upodobań. Wymieniając tylny widelec można zamontować toczydełka obute w ogumienie w romiarze 26+, 27.5+ oraz 29”! Za to minusem jest konieczność dokupienia dedykowanego tylnego wahacza.

Silverback w kolejnym roku znów będzie mógł zaskoczyć nas kolejnymi zmianami. Przy obecnych trendach wewnętrzne prowadzenie pancerzy na pewno zwiększyło by morale rowerzysty, a 15mm oś z przodu w modelach Fatty i Delight zapewniłaby jeszcze lepsze właściwości jezdne i sztywność. Tak czy inaczej, obecne grubasy śmiało można zaliczyć do czołówki.

Oficjalnym dystrybutorem niemieckiej marki w Polsce jest firma F.H. AMT POLAND z Dzierżoniowa, dlatego o szczegóły najlepiej pytać u źródła: www.skleprower.pl

Bartosz Bidas

1) ISO- Międzynarodowa Organizacja Normalizacyjna (International Organization for Standardization)

2) CEN- Europejski Komitet Normalizacyjny (European Commitee for Standardization)