Test Widelca Exotic Fat Sub-Arctic

Exotic Fat Sub Arctic

Karbon działa na wyobraźnię, ale nie tylko na nią. Potrafi niczym cukierek uprzyjemnić życie oraz sprawić, że niepozorny tłuścioch staje się obiektem rozkoszy. Czy taką reakcję wywołuje Exotic Fat Sub-Arctic? Zobaczymy.... :)

 

Marka Exotic jest stosunkowo dobrze kojarzona wśród osób poszukujących tańszych, ale porządnych węglowych "zamienników" do rowerów. Producent oferuje różnorakie akcesoria, ale chyba najbardziej znane produkty to węglowe i aluminiowe, sztywne widelce o charakterystycznej, "pancernej linii".

Właścicielem loga Exotic jest firma CarbonCycles z siedzibą w UK, choć nie ma cienia wątpliwości, iż produkty powstają w którejś z fabryk na Dalekim Wschodzie. To co jednak odróżnia Exotic od całej masy produktów "No Name" to naprawdę perfekcyjne wykonanie, i co za tym idzie - bardzo dobra jakość.

Osobiście, to jest mój drugi kontakt z widelcem Exotic od CarbonCycles. Mój "pierwszy raz" miał miejsce kilka lat temu, gdy postanowiłem "wrócić do korzeni MTB" i odchudzić mojego 29era (w końcu łatwiej odchudzić rower niż siebie). Już wtedy, widelce Exotic kusiły ceną i dobrymi opiniami i były jedynymi z niewielu obsługujących rozkwitające jeszcze 29ery. Teraz mamy rok 2016 i kolejny fenomen jakim stają się Fat Bajki. Czy zatem Exotic Fat Arctic ma szansę dorównać swojemu pierwowzorowi?

Exotic Fat Sub Arctic Front View

"Out of the Box"

Fat Sub-Arctic dostępny jest w dwóch wersjach: z poszerzaną, aluminiową sterówką ("tapered") oraz prostą, 1 1/8". Na chwilę obecną CarbonCycles nie ma w katalogu modelu z karbonową rurą sterową, tak jak w przypadku starszych i chudych braci 29" i  26". Z racji posiadania stalowej ramy (Aljot Fat) z klasyczną główką, w moje ręce trafił model ze prostą rurą.

Karbonowo-aluminiowy sztuciec reprezentuje klasyczne, teoretycznie uniwersalne wzornictwo w przeciwieństwie do nowoczesnych, całkowicie karbonowych widelców o opływowych kształtach, które można najczęściej nabyć w komplecie z węglową ramą.
Węglowe golenie  są proste i masywne, tak jak wycinana CNC, masywna aluminiowa korona i haki kół. Karbonowe lagi wprasowane są w te aluminiowe elementy w sposób nie budzący cienią wątpliwości co do jakości i wytrzymałości.

Owe charakterystyczne - klasyczne wzornictwo sprawia, iż Exotic Sub-Arctic prezentuje się doskonale (i najlepiej) w ramach o równie prostych kształtach - wszelkich stalówkach typu Surly, lub tytanowych odpowiednikach. Myślę, że co najmniej przyzwoicie będzie pasował zamontowany w węglowych wydmuszkach, choć tu dużo zależy od formy samej ramy.

To co z miejsca rzuca się w oczy i karze wierzyć w doświadczenie producenta, to masywne golenie o średnicy aż 34mm, czyli tyle ile spotyka się obecnie w amortyzatorach do ostrzejszej zabawy. Taka średnica w połączeniu z odpowiednio dobranymi włóknami węglowymi powinna zagwarantować przyzwoitą sztywność boczną oraz podłużną. Nie mniej istotnym elementem układanki jest korona widelca. W przypadku Fat Sub-Arctic producent wyciął ją z kawałka aluminium 7075 i wprasował weń karbonowe lagi. Podobnie jak golenie, wykonanie tego elementu nie budzi najmniejszych zastrzeżeń.

Exotic Fat Sub Arctic Legs

Golenie Exotic Fat Sub-Arctic mają długość 470mm, zatem widelec doskonale obsługuje ramy domyślnie nie optymalizowane pod przednią amortyzację oraz takie ją obsługujące. Wysokością odpowiada modelom o skoku 80mm.

Haki kół w widelcu Fat Sub-Arctic to również aluminiowy element wycięty na frezarce numerycznej, przez co jest nie tylko elegancki ale przede wszystkim sztywny i mocny. Lewa strona jest rozbudowana o gniazdo hamulca tarczowego Post-Mount.  Trzeba koniecznie dodać, że linia Fat Sub-Arctic to wyłącznie widelce z osią przelotową QR15, ale uwaga na 135mm! Jest to w z jednej strony nieco zaskakujące posunięcie, gdyż przednie piasty QR15mm o szerokości 135mm, to mimo wszystko rzadkość. Znacznie łatwiej dostać modele 150mm obsługujące przelotową oś 15mm. Z drugiej jednak strony może to dobry ukłon właśnie w kierunku nieco starszych lub tańszych tłuściochów, gdzie standard 135mm jest nadal obowiązujący.

Exotic Fat Sub Arctic QRExotic Fat Sub Arctic Dropout2

Tytułem dygresji można jednak mniemać iż długość osi przelotowej pozwoli obsłużyć modele 150mm, gdyby użytkownikowi akurat brakło takiego elementu. Wychodzi bowiem wyraźnie poza prawy hak i dokręcana jest za pomocą porządnej aluminiowej nakrętki-kapturka, a nie wkręcana w tulejkę wciskaną w gniazdo haka, jak w przypadku tych nowoczesnych całkowicie karbonowych widelców. "Kropką nad i" jest dźwignia QR, której wykonanie zasługuje na osobną pochwałę. To bynajmniej nie tani, miękki i niewygodny element spotykany w produktach z Azji, lecz sztywna i szeroka dźwignia.

A teraz najważniejsze - waga...Widelec z nieprzyciętą rurą sterową i zamontowaną osią przelotową waży 1074g! To dobry wynik, zważywszy iż odpowiedniki stalowe potrafią ważyć pół kilograma więcej. W ten relatywnie prosty choć nie tani sposób użytkownik może odchudzić nieco swojego tłuściocha. Ziarnko do ziarnka i sami wiecie.... :) :)

Achaa...bym był zapomniał: producent nie podaje maksymalnej wagi użytkownika, co także dobrze rokuje na przyszłość - od jakiegoś czasu zacząłem zwracać uwagę na takie...szczegóły :) :).

Exotic Fat Sub Arctic weight


 "Get Fat and Ride..."

Montaż widelca jest łatwy i nie wymaga szerszego opisu. Jedyną zauważalną wadą jest brak jakiejkolwiek przelotki prowadzącej przewód hamulca tarczowego. W efekcie trzeba posiłkować się plastikowym zipem, gumowymi podkładkami, etc. Generalnie szkoda, gdyż tak zamontowany przewód z czasem zmatowi karbonową powierzchnię goleni.  A niektórzy oprócz jazdy na rowerze, zwracają uwagę na takie detale jak wygląd...

Exotic Fat Sub Arctic Crown

Zapięcie koła przebiega błyskawicznie i jest bardzo bezpieczne. Zatem w drogę. Już pierwsze paręset metrów po asfalcie to wyraźna różnica w stosunku do pierwotnie zamontowanego, stalowego widelca. Przód roweru chętnie reaguje na ruch kierownicą, co związane jest między innymi z mniejszą wagą ale też z offsetem ("wyprzedzeniem") wynoszącym 45mm.

Mnie osobiście interesowały jednak inne ewentualne walory, takie jak filtrowanie małych nierówności oraz sztywność boczna i podłużna, szczególnie iż reprezentuję tłusty sort rowerzystów z nieprzyzwoicie nieprzyzwoitym BMI :) :).

A więc....Zacznę od tego, iż mimo obecności karbonowych goleni Exotic Fat Sub Arctic nie jest amortyzatorem. Nie oczekujcie nagle, że życie na fatbajku nabierze nagle miękkiego kolorytu. To nie ten typ. Widelec jest moim zdaniem bardzo sztywny i filtruje niewiele z tego co przenoszą tłuste opony. Oczywiście różnica jest wyczuwalna, ale nie spektakularna. Lepsze rezultaty osiągniecie odpowiednim doborem ciśnienia w kołach. Dla jednych będą to zatem niespełnione oczekiwania, dla pozostałych zaleta, bowiem sztywność przodu w fatbajkach to podstawa. Jej brak oznacza walkę na szlaku z utrzymaniem toru jazdy.

Na szczęście Fat Sub-Arctic to ten "lepszy sort" - gwarantuje wysoką precyzję sterowania, co jest efektem obecności szerokich goleni oraz sztywnej osi 15mm spajającej układ widelec-koło. Ciasne wiraże z mocnym położeniem roweru są normą i przyjemnością, bez strachu o życie i walki o przeżycie :) :).

Exotic Fat Sub Arctic Ride

Pamiętając sprzed kilku lat charakterystyczne zachowanie starszego brata 29", czyli tendencję do "chowania się" podczas mocnego hamowania również i tutaj miałem na uwadze ten element. Projektanci musieli coś poprawić w konstrukcji goleni, bowiem tłusty widelec cofa się bardzo nieznacznie wyłącznie podczas gwałtownego hamowania, porównywalnie np z amortyzatorami. Taka naturalna praca karbonu. nie mająca wpływu na komfort jazdy i precyzję sterownia. Potraktujcie to proszę jako zaletę, a nie wadę.

Swoją drogą zastanawiam się, czy nie jest to bardziej kwestia obecności węższej, prostej rury sterowej 1 1/8", niż wyłącznie sprężystości karbonowych goleni. Podświadomie wyczuwam iż wersja "tapered" może być już pozbawiona tego efektu.

Na sam koniec jeszcze jedna sprawa. Prześwit na oponę. Pod tym względem Exotic wypada rewelacyjnie. Miejsca jest bardzo dużo dzięki prostym goleniom oraz niekombinowanej konstrukcji korony. Bez problemu przyjmuje opony 4.5, a wysokości powinno starczyć na modele 4.7" - 4.8".

 Exotic Fat Sub Arctic Ride 2

PODSUMOWANIE:

Będzie prosto. Sztywny widelec Exotic Fat Sub-Arctic to wydatek 221USD za wersję z prostą rurą sterową lub 231USD za wersję "tapered". Nie jest to abstrakcyjna kwota, choć naturalnie nie mała dla polskiego zjadacza chleba. Warto jednak podkreślić, że wybierając produkt CarbonCycles macie pewność co do jakości wykonania oraz ewentualnej reklamacji, gdy coś się jednak stanie. Wielka Brytania, jest bliżej Europy niż Chiny.
To zalety natury ekonomicznej. Przede wszystkim Exotic wart jest grzechu ze względu na niską wagę - 1kg oraz użyteczne walory - jak filtrowanie drobnych nierówności i drgań a także usztywnienie przedniej części naszych tłustych bombowców, co ostatecznie przekłada się na jeszcze większą frajdę z jazdy w terenie.

Wady? Raczej trudno będzie je wymienić za wyjątkiem brakującego mocowania przewodu hamulca. Ewentualne niedoskonałości to wynik nieprzystających oczekiwań lub/i osobistych preferencji użytkownika, niż słaby projekt i wykonanie.

Krótko mówiąc - Exotic Fat Sub-Arctic to idealne rozwiązanie na tuning tłustych jednośladów, które poprawi komfort jazdy oraz doda cenne punkty do wyglądu naszego fata. ....I tłusta kropka!

Michał Śmieszek

 

CarbonCycles logo