Tłusty charakterek - test opon Deli Tire Big Buddy

deli6

Opony do Fat Bike'a to bolesny temat dla portfela, więc każda nowość w przystępnej cenie wzbudza zainteresowanie. Takim produktem niewątpliwie są gumy Deli Tire 4.0 indonezyjskiego producenta, którego produkty od niedawna są dostępne na europejskim rynku. 

Firma istnieje od 1956 roku, ale dopiero niedawno jej produkty trafiły na stary kontynent . Aby spełnić normy Unii Europejskiej, musiano zrezygnować z udziału węglowodorów poliaromatycznych w ich produkcji - substancji rakotwórczej. Stało się to w 2010 roku, dzięki czemu kapcie dotarły w końcu także nad Wisłę.

Deli Tire 4.0 Big Buddy to opona drutowana z umiarkowanym bieżnikiem, ale o interesującej konfiguracji. Raczej nie będzie pogromcą najbardziej wymagających, białych bezdroży, za to powinna być bardzo szybka na ubitych traktach i wystarczająco przyczepna w umiarkowanie trudnym terenie.

Na pierwszy rzut oka, uwagę przykuwają duże białe napisy. Wygląda to bardzo efektownie, choć ja z pewną dozą rezerwy podchodzę do takich mocnych akcentów wizualnych. Producent nie tylko nie żałował farby, ale także i materiału - na łączeniu mamy spore, zwisające łatki nadlanej gumy. Warto byłoby bardziej się postarać, bo nie najlepiej to wygląda, ale pamiętajmy, że jest to budżetowy produkt, który i tak całkiem nieźle się prezentuje. No ale nam chodzi przede wszystkim o jazdę, a nie rewię mody i nieznaczące detale. Naddatki gumy można szybko poodrywać we własnym zakresie i po temacie.

Zanim przystąpię do montażu, obowiązkowe ważenie. Wynik: 1258 g. Jak na drutowaną oponę, w przystępnej cenie jest naprawdę bardzo dobrze.

deli5

deli10

Czas założyć te łapcie i sprawdzić w praktyce co potrafią. Sam montaż nie sprawia żadnego problemu i nie wymaga użycia jakichkolwiek narzędzi poza pompką oczywiście. Nie potrzeba nawet zwykłych łyżek, nasze ręce w zupełności wystarczą. Deli w porównaniu do moich poprzednich, znacznie szerszych i bardziej agresywnych opon, prezentują się jak sportowe, nisko profilowe gumy. W przypadku fata jest nieco inaczej niż w samochodzie: zimówki są szerokie, a letnie "wąskie".

Będąc w temacie wymiarów. Suwmiarka w ruch. Faktyczna szerokość opony co widać na zdjęciu wynosi: 93.66 mm (około 3.7"), czyli nieco mniej niż deklarowane 4.0". Wysokość bieżnika 3.15 mm.

deli14

deli1

Test rozpocząłem od jazdy asfaltami, bo jakoś w teren trzeba dojechać. Już na pierwszych metrach opony pokazują swój charakter. Muszę być bardzo uważny, bo nawet na niewielkich nierównościach potrafią lekko szarpnąć kierownicą w bok. Zwłaszcza na koleinach czy innych wzdłużnych nierównościach można być niemile zaskoczonym. Ciekawie wygląda pokonywanie zakrętów, kiedy to zamiast ciągnąć kierownicę w zaplanowanym kierunku jazdy, podczas pochylenia, musimy ją odpychać. Big Buddy mają tendencję do samoczynnego zacieśniania skrętu. Kiedy już zakoduje to nasza podświadoma kontrola trakcji, możemy docenić świetną przyczepność, która pozwala kłaść się w zakrętach niczym na sportowym motocyklu. Choć chyba każda szeroka opona w tej kategorii nie zawodzi.

deli12

Zostawmy ten asfalt w spokoju i skupmy się teraz na miejskim offroadzie. Pora na bruk, klinkier i inne podobne miejskie atrakcje. Tutaj miłe zaskoczenie! Mimo, że nie są to balonowe kapcie, tylko sportowe niskoprofilówki, dodatkowo miałem dość spore ciśnienie w oponach, jazda była bardzo komfortowa na tychże nierównościach. Płynąłem jak Mercedesem S klasy. Przyczepności na takich nawierzchniach więcej niż trzeba. Świetnie pokonują wszelakie przeszkody typu krawężniki, głębokie studzienki, wyrwy w jezdni, schody, dając pełne poczucie bezpieczeństwa. Przy tym wszystkim są dosyć ciche, przynajmniej jak na tłuściocha. Inny mój ulubiony test to pokonywanie torów kolejowych tam, gdzie nie ma cywilizowanego przejazdu. Wystarczy wziąć odpowiedni rozpęd i miękko przejeżdżamy. Kapcie Deli Tire bez trudu sobie poradziły z tym zadaniem. Pozytywny obraz dopełniają stosunkowo niskie opory toczenia jak na tłustą gumę. Dynamiczne rozpędzanie nie wymaga nadludzkiej siły.

deli13

Pozostało sprawdzić oponki w terenie i tego byłem ciekaw najbardziej. Kierunek las i gruntowe drogi. Oczekiwałem, że tu wyłapię jakąś szczególną cechę tych kapciuszków. No i? No i fajnie. Sunę sobie przez las ubitą drogą, oponki dobrze pochłaniają nierówności, jazda wygląda zupełnie normalnie i znów jest przyjemnie. Dopiero w głębokim żwirze łapcie zaczynają się nieco kopać. Nie oznacza to, że radzą sobie źle, ale w porównaniu do gum o szerokości 4.5" i więcej, idzie odczuć różnicę. Przekłada się to jedynie na zwiększoną uwagę w ciaśniejszych zakrętach. No to zapuszczam się głębiej w gąszcz - ściółka leśna, gałęzie, liście, trawa. Rogalik na twarzy w pełnej krasie. Faty jak koty - chadzają własnymi ścieżkami. ;) Deli jak gepard pokonuje takie błahe przeszkody. Pff. Dopiero głębokie błoto zaczyna być przeszkodą. Big Buddy radzą sobie, ale to nie jest ich najmocniejsza strona. Wyraźnie czuć, że tu nie ma rasowej krosowej "kochy". Podobnie wygląda to w piachu - dopóki jest mokry i niezbyt grząski, zabawa trwa. W kopnym na pewno przydałoby się więcej szerokości i wysokości bieżnika.

f50

deli 30

Sprawdziłem również ich możliwości w górach. Strome podjazdy i zjazdy z luźno leżącymi dużymi kamieniami, grząskim terenem, błotem, mokrą trawą, są wyzwaniem w przypadku anorektycznej gumy, ze skromnym bieżnikiem. Pomóc też oczywiście może właściwie dobrane ciśnienie wewnątrz gumy, więc warto poeksperymentować. Big Buddy zdały ten test na 4 z plusikiem. Wzorem w trudnych technicznych miejscach nie są, ale dzielnie pokonywały każdą przeszkodę. Jedynie, jak wspominałem wcześniej, należy przemyśleć dwa razy czy wjeżdżać w głębokie błotko... 

deli3

Podsumowując - opony bardzo uniwersalne. Jazda gruntowymi, utwardzonymi drogami, wszelakiej maści bruki i asfalty to ich mocne strony. Pokonywanie nawet krawężników czy schodów też nie są większym wyzwaniem. Są stosunkowo ciche, a niskie opory toczenia pozytywnie zaskakują. Minusem jest dość nerwowe zachowanie nawet na niewielkich wzdłużnych nierównościach, tendencja do samoczynnego, mocnego zacieśniania zakrętów oraz ograniczone możliwości w głębokim błotku czy luźnym piachu. Biorąc pod uwagę atrakcyjną cenę wynoszącą 79,90 zł za sztukę, można uznać, że jest to bardzo atrakcyjna oferta. W końcu jeszcze nikt nie stworzył idealnej opony na każde warunki, zwłaszcza w tak przystępnej cenie.

 Maciej Paterak