Test ultralekkich obręczy NEXTIE Xiphias Premium

nextie 3

Z azjatyckimi obręczami Nextie toczyliśmy się już razem w poprzednim sezonie. Ta przygoda była jednak na wąskich rafkach XC. Tym razem do testu wjeżdża naprawdę gruby set, który zbudowaliśmy od zera. Jedziemy.

Jak na wstępie wspomniałem, w przeszłości miałem okazję jeździć sporo na obręczach NEXTIE. Już wtedy ja i moi koledzy byliśmy zachwyceni jakością wykonania produktu z Dalekiego Wschodu. Nie ukrywam, że gdy pojawiła się informacja, że za próg naszej redakcji wjadą tłuste rafki NEXTIE w wersji Premium byłem bardzo podekscytowany. No dobra, szczerze- byłem zajarany jak małe dziecko. Dodatkowo zbliżała się najważniejsza zimowa impreza w roku (Fatbike Race Góry Stołowe), więc emocje były jeszcze większe. Wiedziałem, że jest szansa, iż uda się wszystko tak zgrać w czasie, aby wystartować na nowym, lekkim zestawie kół, ociekających lśniącym karbonem.

O ile budowa szosowych kół czy kół MTB to pestka, gdyż idziemy do sklepu i w 5 minut wybieramy wszystkie niezbędne komponenty, to w przypadku fatbajków na naszym rynku tak różowo już nie jest. Suporty, korby, piasty to towar deficytowy. Tak więc plan był prosty: trzeba szybko zdobyć z zagranicy brakujące piasty, gdyż tak jak przypuszczałem możemy zapomnieć, że w naszym kraju uda się kupić huby w wersji pod oś 15mm i 12mm. Wybór pada na sprawdzony i w całkiem przystępnej cenie produkt Novateca. Ok, przed dalszym opisem wróćmy do obręczy, głównego tematu tego testu.

nextie 25

Obręcze trafiły do nas za pośrednictwem firmy Velofun, wyłącznego dystrybutora na terenie Polski marki NEXTIE. Nasze rafki to model Xiphias w wersji Premium o szerokości 85mm. 26 calowe felgi zostały w całości zbudowane z włókien węglowych T700. Te obręcze są najlżejszymi tłustymi rafkami w całej ofercie azjatyckiego producenta. Deklarowana waga to 535g. Czy tak niska masa pociąga za sobą jakieś ograniczenia? Niezupełnie. Jedyna wzmianka jest taka, że waga jeźdźca nie może być wyższa niż bagatela 150kg! Z pozostałych tabelkowych informacji dowiemy się o: szerokości zewnętrznej obręczy-79mm, wysokości- 17.5mm, ilość otworów na szprychy-32 szt. oraz że rafki zbudowane są z pojedynczej ścianki. Kropką nad i tych wszystkich cudownych wartości jest okres gwarancji, który wynosi aż 3 lata. Tyle z teorii. W praktyce, mając już obręcze w rękach, można powiedzieć, że robią niesamowite wrażenie. Wydaje się po prostu niemożliwe, że tak potężny kawał tworzywa może być tak lekki. Będąc w temacie wagi, miłym akcentem jest wynik, który nie przekracza deklarowanej wartości masy obręczy podanej producenta (rafki ważą odpowiednio 529 i 531g).

nextie 18

Na masie gotowego już setu kół opartego na tego typu karbonowej obręczy można zyskać naprawdę sporo. Dla przykładu, dobrej jakości aluminiowa felga, po którą sięga duża ilość producentów fatbajków (Mulefut 80SL Sunringle), przy mniejszej szerokości wynoszącej 80mm, waży aż 830g. Pamiętajmy, że aluminiowe rafki są dziurawe jak sito, więc koniecznością jest zastosowanie taśmy ochronnej oraz przy konwersji na bezdętkę, kolejnej taśmy uszczelniającej, co przekłada kolejną sporą dawkę nadprogramowych gramów. Przy wyborze naszych węglowych obręczy NEXTIE, wagowe oszczędności są ogromne. Na gotowym komplecie zbliżamy się do zysku rzędu 1kg. Czy warto? Odpowiedź chyba jest oczywista.

 Skoro już ustaliliśmy, że to dobry pomysł, to czas działać. Wybór serwisu rowerowego, który miał zapleść moje nowe koła, oczywiście nie mógł być i nie był dziełem przypadku. Po zrobieniu szczegółowego rozpoznania stołecznego rynku najlepszych zaplataczy, po jednogłośnej decyzji pukamy do drzwi Świata Roweru na Wybrzeżu Gdyńskim. Po przekazaniu obręczy i piast oraz po wyborze rodzaju szprych i nypli pozostało czekać na efekt końcowy jak i opinię o samym produkcie osoby, przez której ręce przewijają się setki różnych kół.  Werdykt serwisanta brzmiał mniej więcej następująco: „rzadko widuję tak precyzyjnie wykonane obręcze, praca z takim produktem to przyjemność”. Ja, oceniając póki co walory artystyczne rafki już jestem „kupiony”. Samo malowanie wyglądają zjawiskowo. Pomyślałem, czy na takim materiale może źle się pracować?

nextie 20

Podczas domowego ważenia całego zestawu kół, wskazówka zatrzymuje się odpowiednio na wartości: przód: 920g, tył:. 1080g. Wynik całkowity jak łatwo policzyć to 2000g. Jest to naprawdę bardzo dobry rezultat. Naturalnie można było pokusić się o lżejsze szprychy czy aluminiowe nyple i urwać jeszcze parę gramów, ale już na tym poziomie wynik jak dla mnie jest w 100% satysfakcjonujący.

nextie 27

Obręcze NEXTIE Xiphias Premium przystosowane są do bezdętkowego systemu. Na naszych rafkach lądują akcesoria TREZADO- taśmy tubelles, wentyle i oczywiście po założeniu opon uszczelniacz. W przypadku tych tłustych obręczy nie musimy się martwić poszukiwaniami ultraszerokich taśm, gdyż dziury na nyple umiejscowione są w jednej, środkowej linii na obręczy, więc pasuje większość standardowych opasek dostępnych na rynku. Obręczy nie wypadało oprawić w jakiekolwiek inne opony niż najlżejsze na rynku Kendy Pro. Myślę, że mają one tyle samo zwolenników, co przeciwników, ale tu nie ma miejsca na półśrodki. Ja osobiście uwielbiam te opony. Szach mat i nowy, piękny, lśniący zestaw lądują w moim rumaku.

nextie 10

Pierwszym testem kół, o którym wspominałem na początku tekstu miał być Fatbike Race w Górach Stołowych. Nie ukrywam, że z ogromną niecierpliwością czekałem głównie na nocną czasówkę. To właśnie ona powinna dać odpowiedź na pytanie, ile tak naprawdę dzięki lekkim kołom można urwać cennych sekund. Szczerze? Wynik przeszedł moje oczekiwania. Udało się wykręcić wśród fatów 2 czas z minimalną, kilkusekundową stratą do wygranej. Lekkie koła to zazwyczaj ostatni punkt przy naszych modyfikacjach roweru. A tak naprawdę każdy komu zależy na poprawianiu rezultatów, powinien zacząć od budowy lżejszego zestawu.

nextie 28

Myślenie, że tak ultralekka felga nie może być super sztywna jest absolutnie błędne. Otóż już sama obręcz o szerokości 85mm to naprawdę solidny kawał materiału. W przypadku gdy budulcem jest do tego karbon, zyskujemy ponadprzeciętne właściwości. Przy takich gabarytach i rozsądnie dobranych szprychach cała siła napędu idealnie jest przenoszona przez koła i zamieniana na konkretne przyspieszenie. Sama sztywność, również ta boczna kół jest bardzo wysoka i wierzcie mi jest to naprawdę wyczuwalne w zakrętach, gdzie rafki prężą swoje muskuły i pokazują swoją niewzruszoność na przeciążenia. Nawet przy użyciu dużej siły przyłożonej z boku, obręcz nawet nie drgnie. Nie ma mowy o jakichkolwiek odchyleniach, rafka pozostaje zupełnie niewzruszona na takie głupie pomysły. Nie wiem czy zdarzyło się Wam jechać fatem z naprawdę dużą prędkością, tzn. powyżej 60km/h. Aluminiowe koła przy tej szybkości wręcz tracą jakiekolwiek swoje właściwości sztywności. Są jak pływające, plastelinowe toczydełka. W takiej sytuacji często się zastanawiałem czy nie jadę wręcz na kapciu. Na obręczach NEXTIE miałem okazję zjeżdżać m. in. ze Stogu Izerskiego, gdzie spadek na asfaltowej drodze przekracza 20% i rzetelnie mogłem ocenić jak zachowuje się zestaw oparty na tej węglowej rafce. Powyżej opisane zjawisko nie występuje. Karbonowy cud normalnie. Podobnym sprawdzianem dla obręczy był tegoroczny Uphill Race Śnieżka. Koła na tak wyboistym szlaku znów musiały przejść szkołę życia. Żaden z typowych rowerów MTB nie był w stanie rozwinąć takiej prędkości na zjeździe w stronę Domu Śląskiego. Mój Garmin na tym fragmencie zarejestrował ponad 60km/h. Fatbajki to jednak super maszyny, a lekkie i wytrzymałe koła to większe bezpieczeństwo oraz łatwiejsze wytrącanie tak wysokich prędkości.

nextie 26

Poza takimi walorami jak wysoka sztywność czy niska waga, ważny jest także wygląd. Tutaj chyba nikt nie powie, że koła nie robią wrażenia. Decydując się na zakup mamy do wyboru kilka opcji wykonania (mat/połysk), również można marudzić w temacie doboru kolorystyki samej rafki czy nawet jej napisów. Rewelacja.

nextie 8

Jak to wszystko wygląda po prawie półrocznym okresie testowania. Nie ma mowy o jakiejkolwiek centrze czy poluzowaniu szprych. Mimo że głęboki śnieg często skrywa różne niespodzianki w postaci dziwnych obiektów, kamieni, korzeni, potężnych dziur, obręcze dalej po trudach takich przepraw wyglądają jak wyjęte z pudełka. Brak widocznych zarysowań czy jakichkolwiek ubytków. Ciekawostką jest to, że dzięki płaskiej powierzchni, obręcz zdecydowanie mniej się brudzi od tradycyjnych, aluminiowych felg z powycinanymi otworami. Rafka jest gładka, bez żadnych zakamarków, więc bardzo szybko i łatwo pod wpływem już samej siły odśrodkowej się oczyszcza.  Tak więc obręcze świetnie radzą sobie nawet z głębokim błotem. Super. Sam bym na to nie wpadł.

Współczesny rower staje się coraz lżejszy, szybszy i bardziej wydajny niż kiedykolwiek wcześniej. Jeżeli wymagasz ponadprzeciętnych właściwości musisz być gotowy za to zapłacić. Węglowe rafki to wyższa sztywność i wytrzymałość, możliwość silniejszego naprężenia szprych oraz oszczędność masy. Za to wszystko trzeba oczywiście sypnąć zielonymi. Koszt 1 szt. obręczy to: 1799 zł . Okres oczekiwania na realizację zamówienia u polskiego dystrybutora (Velofun) wynosi od 4 do 6 tygodni. Jesli kategoria fatbike będzie się rozwijać (na co liczymy) obręcze z czarnym logo będą dostępne "od ręki", a pozostałe kolorystyczne wersje na zamówienie.

Pamiętajmy, że na produkt gwarancja wynosi aż 3 lata.  W przypadku defektów gwarancyjnych otrzymamy nieodpłatnie nowe obręcze, to oczywiste. Jednakże nasz dystrybutor tak wierzy w swój produkt, że w sytuacji zniszczenia produktu z winy użytkownika (co prawdopodobnie nie jest prostą sprawą) otrzymamy 45% rekompensaty kosztów przy kolejnym zakupie.

nextie 14

W obecnej dobie często spotykamy się ze sponsorowanymi tekstami, gdzie testerzy roztaczają swoje zachwyty nad średnimi produktami, których wady są niestety pomijany. Wierzcie mi, ten artykuł nie jest takim tekstem. Jeszcze kilka dni temu rozmawiałem z kolegami mówiąc: „podsuńcie mi jakiś pomysł za co można nieco zjechać te obręcze, gdzie szukać jakichkolwiek wad, bo ja takowych nie znajduję”. W odpowiedzi usłyszałem: „ napisz tak jak jest, nie kombinuj. Jeżeli produkt jest aż tak dobry to nic nie poradzisz”.  A więc oświadczam: nie znajduję po półrocznym testowaniu obręczy NEXTIE żadnych ich wad. Może jednak ideał istnieje? Jedno jest pewne, obręczy nie oddam i poważnie zastanawiam się nad zakupem kolejnych felg tego producenta do pozostałych rumaków z mojej stajni. Na rynku znajdziecie dziś całą masę węglowych kompletów, może nawet atrakcyjniejszych cenowo niż testowany przez nas zestaw Nextie. Cały ambaras polega na tym, że karbonowe obręcze muszą być idealnie utkane, a to może zapewnić tylko doświadczony producent. Nextie zapracował sobie na taki komplement już dawno. To bardzo dobrze wykonany i względnie przystępny cenowo produkt, posiadający bardzo hojny limit wagowy. Możliwość doboru kolorystyki i generalnie całego wykończenia sprawia, że osobiście zbudowany zestaw kół może stać się naszym małym dziełem sztuki, który zapewni nam rozpoznawalność na dzielni, uznanie na rowerowych imprezach, a przede wszystkim jeszcze lepsze doznania podczas rowerowych tripów lub maratonów.

Bartosz Bidas