Fatpacking z "Klatką na Goryle" (Test)

w7

Bikepacking to coraz bardziej popularna forma spędzania urlopu. Kiedy postanowiłem pojechać ultramaraton Wisła1200, dostałem silne wsparcie od azjatyckiej firmy FreeParable w postaci dwóch sakw Gorilla Cage montowanych na widelec, oraz pojemnej torebki Monkii Mono, montowanej zamiast bidonu. Jak sprawdziły się podczas morderczego testu podczas wymagającej, wiślańskiej wyrypy?

 goryl 1
 
Zanim wyruszymy w podróż, trzeba najpierw całość Gorilla Cage złożyć do kupy. Już podczas rozpakowywania widać, że mamy do czynienia z dobrze przemyślanym produktem. Również jakość wykonania od samego początku budzi zaufanie. Komplet zawiera plastikowe listwy z trzema uchwytami, solidne trytytki, gumowe podkładki na widelec aby plastiki nie porysowały lakieru, paski na rzepy i zamykany worek wodoszczelny o pojemności 5l, do którego będziemy pakować nasze szpargały. Dostajemy również czytelną instrukcję montażu, która znajduję się na opakowaniu.
 
P1250145
 
P1250138
 
Początkowo  instrukcja wydaje się zagmatwana, zwłaszcza pajęczynka pasków może nieco zniechęcić, ale wystarczy poświęcić chwilę i wszystko staje się dziecinnie łatwe. Najpierw montujemy plastikowe listwy do widelca za pomocą trzech trytytek, na które przewidziano dokładne "prowadzenie". Zarówno pod listwą, jak i opaskami zaaplikowano różnej maści osłonki, żeby całość mocno się trzymała i przy okazji nie poniszczyła nam lakieru lub naklejek na widelcu. Następnie trochę przeplatania pasków na rzepy, do których mocujemy wodoszczelny worek. Całość została tak pomyślana, żeby na jeden przysłowiowy klik można było sakwy założyć i zdemontować.
 
P1250128
 
Jeszcze łatwiejszy jest montaż wspomnianej wcześniej torebki Monkii Mono. Przykręcamy dwa kółeczka w miejsce bidonu i gotowe! Sama torebka jest od razu gotowa do użycia. Podobnie jak w przypadku sakw na widelec, również jeden klik i torebka jest mocowana, lub zdejmowana. Uwaga! Zakładałem ją do różnych rowerów i nie zawsze znajdowało się na nią dość miejsca w ramie. Czasem może być ciasno, co widać poniżej. Na szczęście można dokupić uchwyty, które zamocujemy w dowolnym miejscu ramy.
 
P1250147
 
P1250173
Jak to wszystko sprawuje się w praktyce? Ściąganie z ramy i zakładanie działa znakomicie! Klik i już oddzielamy sakwy od roweru. Ważna sprawa, kiedy człowiek zmęczony po przejechaniu np. 500 km jednym ciągiem i nie ma czasu się zastanawiać, jak to zrobić. Dotyczy to zarówno sakw jak i wspomnianej torebki. Ułamek sekundy i mamy bagaż w ręce. Analogicznie tak samo wygląda to przy pakowaniu - klik i już możemy kontynuować podróż. Pełna wygoda i żadnego marnowania czasu!
 
P1250154
 
Co możemy spakować? Na przykład dwa letnie stroje kolarskie (spodenki i koszulki), a z drugiej strony ręcznik, pokrowiec na rower, który miał mi służyć za prowizoryczną matę do spania, poduszkę pompowaną, folie NRC i jeszcze parę drobiazgów. Ze względu na miejsce montażu, wolałem tam dać lekkie rzeczy. Czemu? Ponieważ sakwy wpływają na możliwości sterowania kierunkiem jazdy naszego sprzętu. Jest to ważne podczas zawodów terenowych, zwłaszcza na ciasnych singlach. Przy jeździe typowo turystycznej możemy bardziej obciążyć widelec. 
 
ja wisła 4
 
Jak się jedzie z takim "żaglem"? Niestety wyraźnie większa szerokość roweru nie pozostaje bez wpływu na tempo jazdy. Zwłaszcza kiedy mamy mocny przeciwny wiatr. Kiedy spędzamy urlop i prędkość jazdy nie jest najistotniejszym parametrem, nie ma to znaczenia, ale podczas zawodów to niestety istotne ograniczenie. Zwłaszcza podczas ultramaratonu liczącego ponad 1000 km.
 
ja wisła 1
 
Szerokość sprzętu nie pozostaje też bez wpływu na przedzieranie się przez zarośla. Podczas Wisły1200 chaszcze to był stały punkt programu aż do samego Gdańska. Sakwy nie tylko utrudniały przemykanie wąskimi ścieżkami, ale też pod ciągłym naporem gałęzi, po prostu zaczęły się przesuwać do tyłu. Ciągły ruch na widelcu spowodował luzowanie się mocowania i w końcówce zawodów wpadanie worków do szprych a nawet zablokowanie koła! Ale zaznaczam, że taki ultramaraton to wyjątkowy przypadek, codzienność podróżnika wygląda nieco inaczej.
Podsumowując: do terenowych zawodów nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale do spokojnej turystyki sprawdzi się znakomicie. Pojemne, wodoszczelne, łatwe w użyciu, będą bardzo przydatne podczas tłustej wyprawy i nie tylko. 
 
goryl 2
 
Wspomnę jeszcze o torebce Monkii Mono, która również jest bardzo praktyczna. Nie zmieścimy w niej ubioru, co najwyżej jakąś czapeczkę, ale świetnie nadaję się np. na kosmetyczkę. Bez trudu upchałęm w niej wszystkie przybory do mycia i golenia. Oprócz tego weszło tam jeszcze parę drobiazgów. Znakomicie sprawdza się w tej roli. Czy tylko w tej? Na co dzień znakomicie służy do wożenia dokumentów, telefonu i kluczy od domu. Kiedy potrzeba, upycham tam kamerę sportową i jeszcze jakiś drobiazg.
 
P1250160
 
Szerokie otwarcie na podwójny zamek błyskawiczny jest bardzo praktyczne. Daje pełen dostęp do wnętrza, bez konieczności wysypywania całej zawartości. Klik, zdejmujemy z ramy i dalej już jak z tradycyjną kosmetyczką, czy torebką na dokumenty.  
 
P1250165
 
Produkt idealny? Niestety zawsze można się do czegoś przyczepić. Zamykanie jest wygodne, ale nie w pełni szczelne. Podczas ulewy, o ile będziemy jechać, lepiej nie wkładać tam niczego wrażliwego na wilgoć. 
 
Na koniec wspomnę o czymś jeszcze. Uchwyty pod wszystkie sakwy od FreeParable są uniwersalne. Oznacza to, że w miejsce opisanych sakw i torebki możemy założyć np. koszyk na bidon. Więc jeśli nie potrzebujemy miejsca na bagaż, to można zabrać więcej napojów. A jeśli jedziemy na małą przejażdżkę i nie zabieramy bagażu, można pościągać wszystkie sakwy. Same uchwyty są na tyle niewielkie, że nie będą wpływać na osiągi maszyny, a tym bardziej na estetykę jednośladu
 
P1250191
 
Przedstawicielami na Polskę są Revol Tech (revoltech.pl) oraz Bikepackers (bikepackers.com.pl)
 
Maciej Paterak