Bo liczy się "ciepła skóra, kajdan i komóra"

XLC Gangsta Stajl 14Co się liczy w życiu każdego prawdziwego Fat Gangsta? Tłusty rower na pewno. Piękna kobieta i dzieci też. Aleeee...równie istotne są "ciepła skóra, dobry kajdan i komóra!"

Niemal kompletnym Fat Gansgsta zostałem jeszcze za młodu, zaprzysiężył mnie sam capo di tutti fati - Don Padre Adipocyt i jego prawa ręka Czerwony BMI. Piękną kobietę (nawet żonę) uzyskałem najszybciej. Nieco trudności i wysiłku sprawiło zdobycie dzieci, ale jakoś poszło. Tłusty bolid z włókna węglowego, niczym Bugatti Veron trafił pod strzechę najpóźniej. Do pełni szczęścia potrzebowałem jednak trzech ostatnich elementów. Z pomocą przyszła niemiecka rodzina XLC i jej ceniony przedstawiciel Rowertour.com z Bydgoszczy, od których otrzymałem:

  1. Ciepłe skarpetki MTB CS-L01 z włókien merino, dzięki którym moja skóra ciepła jest.
  2. Prawie złoty Kajdan XLC LO C21 "Cosa Nostra" (nomen omen), który elegancko dynda na mej piersi i bezpiecznie spina moją miłość do dwóch kółek
  3. Uchwyt na komórę, który nie jest smart, ale z mocnej gumy. Dzięki temu moja jedyna szara komórka czuje się bardziej komfortowo, bezpiecznie wręcz.

Zacznijmy od prezentacji ciepłych skarpetek. Boszee...jak mi tego brakowało. Cały czas człowiek popyla w takich cieniutkich, nie-wiadomo-co, co to ledwo łydkę zakrywają i sztuczne do bólu. Czasami wstyd do laczka niedzielnego włożyć i na tłustą ustawkę do lasu z cynglami wyskoczyć. Tymczasem XLC MTB CS-L01, to prawdziwa wełna z merynosa, co zimnu oraz gorącu się nie kłaniał. Skarpetki są faktycznie bardzo przyjemne w dotyku i wygodne po aplikacji na stopę. Odpowiedzialnością za ten stan rzeczy można obarczyć między innymi użyte materiały: 56% Poliamid, 21% wełna, 21% Akryl, 2% Elastan

XLC Gangsta Stajl 16

Górna część wyjątkowo mocno opasa łydkę, czego nie czuć, ale widać po kilku godzinach jazdy. Pod piętą znajdziecie wyraźne wyściełanie, którego zadaniem jest nie tylko dodatkowy komfort, ale sprawniejsze odprowadzenie potu z dala od skóry. Zarówno strefa palców jak też pięta zostały wzmocnione, co w teorii ma "wytłumić drgania przenoszone podczas jazdy na obuwie". Osobiście, nawet organoleptycznie trudno mi jest zweryfikować tą teorię spiskową, niemniej praktyka pokazała, iż miesiąc ciorania w błocie nie spowodował większego zniszczenia w tych strefach. Pod tym względem konkurencja niejednokrotnie poddawała się znacznie wcześniej. 

XLC Gangsta Stajl 40

Jeśli uważnie przyjrzeć się parze skarpetek XLC MTB CS-L01, to można zobaczyć i wyczuć także częściowe wyściełanie w strefie palców, śródstopia oraz podbicia. Ten dodatkowy element to ochrona newralgicznych miejsc, które narażone są na obtarcia i zadrapania, 

XLC Gangsta Stajl 15

Producent chwali swój produkt także tym, iż skarpetki mają profil lewy i prawy - zostały uszyte asymetrycznie. Tu przyznaję się bez bicia, iż zupełnie nie zwróciłem na to uwagi, choć grafika mojej pary skarpetek może tak właśnie sugerować.

Ostatnią zaletą, o której nie można nie wspomnieć, to antybakteryjne właściwości domieszki wełny Merino. Pewnie uśmiechacie się z pobłażaniem, ale zapewniam, że to jedne z niewielu skarpetek, które nie wydzielają przykrego zapachu po paru godzinach jazdy. Co więcej, niczym prawdziwy Fat Gangsta możecie pokusić się o założenie ich bez prania na następną wycieczkę. Hasło "sztachnij feromona" nabierze wtedy zupełnie nowego aromatu.

Podsumowując: za 32.90 złociszy możecie stać się właścicielami eleganckich skarpetek, które nie wstyd będzie założyć do nowoczesnego obuwia MTB jak też do bardziej "kaziualowych" papuci, w których zajedziecie do Biedronki po wino i bułki, a potem na "niedzielną gravelową ustawkę".

*****************************

Każdy niesie swój krzyż, za to kążdy bajker dodatkowo taszczy jakiś kajdan. Fatbajker nosi ten kajdan na szyi - to taka lokalna stylówa. Aleeee, gdy jest to Kajdan XLC Cosa Nostra, to nie ma, że boli! Bo Cosa Nostra zdobiąca kark i klatę każdego fatbikera to synonim luksusu okraszonego bezkompromisowością zastosowanych materiałów oraz nieuchronnością klapsa w dziąsło, jaki otrzyma każdy złodziej próbujący dobrać się do naszego ukochanego, wychuchanego sprzętu. Pozostawienie roweru na dłuższą chwilę przed Lidlem lub innym gniazdem szerszeni przestaje być problemem, gdy chroni je 9 stopień bezpieczeństwa w 10 stopniowej skali.

XLC Gangsta Stajl 11

Niemiecki producent przyłożył się i oferuje solidny kawał łańcucha wykonanego z hartowanej stali wzmacnianej tytanem o grubości 10mm. Oczka łańcucha ukryte są w grubej otulinie chroniącej wrażliwy lakier ramy roweru przed zarysowaniami i odpryskami. Głowica zamka pokryta jest tworzywem sztucznym o przyjemnej w dotyku "zamszowej" fakturze. XLC oferuje trzy warianty długości: 800mm, 1000mm oraz 1200mm. Model 1000m waży równe 2300g, co już samo w sobie świadczy dobrze o niemieckim produkcie. 

XLC Gangsta Stajl 01

To nie jedyne walory tego seksownego żelastwa - postrachu drobnych i średnich złodziei rowerów. Na pokładzie znajdziecie:

  • Odporny na wyłamania i rozwiercanie mechanizm blokujący Z-Cylinder z systemem Bumbblok
  • Specjalną śrubę X2P double bolt
  • komplet 5 kluczyków w tym jedno z diodą LED, co umożliwi trafienie do dziurki, nawet gdy właściciel będzie pod wpływem silnych emocji wywołanych aromatem włókien merynosa, lub szklanką lub dwoma "małej-rudej"

Zapięcie rowerowe XLC LO C21 Cosa NostraZapięcie rowerowe XLC LO C21 Cosa Nostra w praktyce, to już bez żartów - kawał zacnego łańcucha za niewielką kasiorę - ledwo 165,90PLNów, którym możecie bezpiecznie i na wieki wieków amen przypiąć narzeczoną do roweru i do siebie. Solidna konstrukcja robi dobre wrażenie od pierwszego ważenia w dłoni - można śmiało założyć, że przecięcie łańcucha będzie wymagało szlifierki kątowej, w którą przeważnie wyposażone są rowerowe gangi a nie byle złodziej amator. Piła szablasta wywołała jedynie uśmiech politowania na ogniwach XLC - musicie mi uwieżyć na słowo, że przyłożyłem sporą siłę. 

XLC Gangsta Stajl 06

XLC Gangsta Stajl 07

Podczas użytkowania łańcucha, zwraca uwagę bardzo precyzyjnie, ale bez oporów działający mechanizm zamka. Klucz wsuwa się z lekkim kliknięciem i błyskawicznie zwalnia blokadę trzymającą stalowy trzpień. Warto zaznaczyć, że nie jest to takie oczywiste w przypadku zabezpieczeń tego kalibru. Mam potężniejsze zapięcie łańcuchowe Abus Granit, na "zwykły" klucz, które pracuje znacznie ciężej. 

XLC Gangsta Stajl 04
Inną zauważalną cechą zamka zastosowanego w modelu Cosa Nostra jest blokada klucza po rozpięciu łańcucha - jego wycofanie z gniazda możliwe jest dopiero po ponownym spięciu obu końców i to też nie od razu lecz po delikatnym kliku. Cieszy fakt, iż tym samym nie trzeba przekręcać kluczyka, aby go wycofać. XLC dostarcza w komplecie 5 sztuk kluczy - zatem można bez obaw obdzielić nim rodzinę a nawet zgubić dwie sztuki. Szkoda, że tylko jeden z nich posiada wspomniane podświetlenie.

XLC Gangsta Stajl 02

XLC Gangsta Stajl 03

O zaletach łańcucha, bez względu na producenta, nie trzeba się rozpisywać - ogniwa relatywnie łatwo opasają większość stałych elementów miejskiej i poza miejskiej infrastruktury. Ograniczeniem jest co najwyżej długość. 1000mm model Cosa Nostra umożliwia spięcie na raz nawet dwóch rowerów do stojaka rowerowego w parku. 

XLC Gangsta Stajl 00004

XLC Gangsta Stajl 00005

XLC Cosa Nostra ma jednak jedną stosunkowo istotną wadę, wspólną dla każdego potężnego zabezpieczenia. Jest nią waga i tym samym niemal zerowa poręczność. 2.3kg skutecznie odstrasza przed wożeniem w plecaku obok laptopa. Przydaje się w takim przypadku bagażnik albo np. przyczepka rowerowa. W codziennym użytkowaniu widzę jednak Cosa Nostrę jako dzielnego strażnika na stałe goszczącego pod biurowcem lub innym miejscem stałego pobytu naszego tłustego rumaka. 

Podsumowując, z Cosa Nostrą zadacie szyku w miejskiej dżungli. Jego czar odstraszy prawdopodobnie każdego amatora cudzej własności, za to będzie idealnym rekwizytem na corocznej firmowej imprezie, podczas której będzie można wcielić się w rasowego bike-kuriera z Nowego Yorku. "Ma stalowe ogniwa i jędrne pośladki - czy chcesz zobaczyć więcej?"

*****************************

Ostatnim elementem dzisiejszego "hasła dnia" jest komóra, choć w tym przypadku będzie to uchwyt na smartphona XLC BV-X11. Tyle literek i cyferek w nazwie sugeruje, że mamy do czynienia z technologią rakietową. A tu będzie zaskoczenie - XLC stworzyło produkt na miarę Trabanta i Sturmgewehr 44 - prosty i zabójczo skuteczny. 

XLC Gangsta Stajl 00003

Prostota polega na użytych materiałach i samym dizajnie konstrukcji. Tu nie znajdziecie wodotrysków - wymyślnych mechanizmów na klik, guziczków, itp. itp. W wasze łapska trafia za to kawał czarnego etui  z silikonu, które niemiecki projektant postanowił wymyślnie ponacinać niczym stringi z Koniakowa. Dzięki temu, "guma cienka i nie pęka a ty stoisz i się nie boisz". W wolnym tłumaczeniu - Twój ukochany smartfon o średnicy maksymalnej 6.6" znajdzie bezpieczną przystań na kierownicy obok dzwonka, CB Radia i lampki z kompasem. 

XLC Gangsta Stajl 00002

Była taka piosnka onegdaj: "Nałóż gumę na instrument" - tu pasuje idealnie. Uchwyt XLC sprawia wrażenie skromnego i ciasnego. I tak jest w istocie, ale jest to całkowicie usprawiedliwiony chwyt. Trzeba się trochę pomęczyć, żeby osiągnąć szczyt - jak się popieści to się zmieści. Spytajcie moją żonę, która bez problemu naciągnęła XLC na... swój nowy wielgachny telefunken. Na starsze, 5 calowe modele gumka nachodzi zdecydowanie łatwiej, choć nadal pewnie trzyma telefon. Równie sprytnie rozwiązano beznarzędziowe mocowanie do kierownicy. Tu także trzeba wpierw przeciągnąć gruby gumowy pasek przez dedykowaną szparkę aby na koniec zaczepić go na gumowy języczek po drugiej stronie zaczepu. 

XLC Gangsta Stajl 00007XLC Gangsta Stajl 00006Warto jednakowoż upewnić się na koniec, że silikonowe "uszy" dokładnie i symetrycznie opasują rogi telefonu. Jeśli tak, to możecie ruszać w drogę. Dobrze usadowiony telefon pewnie siedzi na kierownicy - nie przekręca się pod wpływem drgań i samej jazdy. O to właśnie chodzi. Łyżką dziegciu będzie jednak ograniczona funkcjonalność telefonu podczas jazdy, ponieważ silikonowe paski zasłaniają często dotykowe przyciski na ekranie, zaś ich fabryczna "pancerność" uniemożliwia szybkie wyjęcie smartfona, aby zrobić to jedno fantastyczne, niespodziewane zdjęcie w trakcie jazdy.

 Niezaprzeczalną zaletą uchwytu XLC BV-X11 jest jego cena - to zaledwie 32,90PLN. Tak niewiele, a ile radości i poczucia bezpieczeństwa.

Podsumowując całość: XLC po raz kolejny udowadnia, że akcesoria rowerowe można tworzyć funkcjonalne, dobre jakościowo i atrakcyjne cenowo.  Pamiętajcie - wujek dobra rada radzi: z telefonu w etui XLC nie korzystamy podczas jazdy na rowerze, tylko na postoju oraz siedzimy wyprostowani na siodełku, ponieważ wiszący na szyi gangsta-kajdan XLC mógłby przypadkowo uszkodzić delikatny ekran a następnie wkręcić się w przednie koło. Szkoda, żeby w konsekwencji  serwis GSM i  jednośladu puściły użyszkodnika z torbami w samym skarpetkach XLC z merynosa (choćby z szacunku dla tego zwierzęcia). 

To teraz bieguskiem do Rowertour.com, gdzie drogą kupna, bezgotówkowo nabędziecie te oraz wiele, wiele innych dóbr sygnowanych logiem XLC. 

Michał Śmieszek